środa, 26 września 2012

fajna sprawa, to to, że nie trzeba pisać tematu noty ;-)
Próbuje odnaleźć znajomych z blog.pl, ale licho mi idzie ... może kiedyś się uda?

W końcu się wysypiam. Nie wiem czego to zasługa? Może tego, że sąsiad przestał już urządzać nocne granie jednej i tej samej piosenki w kółko? A może dlatego, że mamy ciepłe noce i mogę spać przy otwartym oknie, przy czym dobrze się dotleniam?

Dziś urodziny Oliśka, mojego uroczego chrześniaka. Kończy dziś 3 latka. Był tort, ciasto, szampan ... a co najważniejsze beztroska zabawa i głośne cieszenie się z prezentów.

Mój 10-latek miał dziś międzyszkolne zawody w biegach. Ponoć na 120 osób, zajął 46 ;-)Śmiałam się z mojego Sportowca, ale pogratulowałam Mu chociażby za chęci ;-)

Zapatrzyłam się na Oliśka i Lenkę, spoglądam na mojego dużego już Syna i ... stwierdzam, że robię się starą babą i jeżeli nie zabiorę się w porę za ,,robotę", to Synuś pozostanie jedynakiem.
Więc myślę i myślę i gdyby to było takie proste, to może. Trochę się boję, trochę z wygody, trochę ze względu na warunki mieszkaniowe ... odkładam to na później. Ale te PÓŹNIEJ długo trwać nie może. Czas biegnie, lata również, zegar biologiczny już cyka. CYK, CYK i podpowiada - najlepiej teraz.
Poinformuję jak się zdecyduję ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz